Tabletka do końca życia
W tym wpisie będzie trochę medycznej gadki. Robiłam porządki na blogu i zorientowałam się, że nie napisałam o turbo ważnej sprawie, czyli o moim dalszym leczeniu. A historia ciągnie się wytrwale już przeszło siedem lat i będzie ciągnąć prawdopodobnie, aż umrę.