Izabella, the cross-dresser
Staje się, gdy goli brodę, wciąga pończochy, zakłada biust, perukę, robi makijaż. Dzięki nim istnieje – nie tylko w głowie i dla najbliższych. Każdy jej coming out jest absurdalnie wręcz wyzywający, powiedziałbyś: kiczowaty, ale… musi taki być. Musi krzyczeć. To zrobiły jej lata wciskania się w tajemnicę. Bez krzyku Izabelli nie będzie.